grudnia 10, 2017

Zagraniczne Jarmarki Bożonarodzeniowe i FILM. Poczuj Klimat w Wiedniu i Berlinie

Hejj!!

Magię Świąt czuć już wszędzie. W domach, na ulicach, w sklepach, czy internecie.
Fantastyczną Magię Świąt czuć również na Jarmarkach Bożonarodzeniowych.
Bardzo lubię z rodziną celebrować święta najbardziej jak się da, a jednymi z naszych ulubionych podróży są te właśnie na Jarmarki. Jakiś czas temu postawiliśmy sobie cel, aby co roku odwiedzić inny zagraniczny jarmark. Jednak ze względu na sytuacje na świecie postanowiliśmy na razie odwiedzać jarmarki w Polsce. Tym bardziej, że kilka dni po tym jak byliśmy na Jarmarku w Berlinie sami wiecie co się stało.



WIEDEŃ


Pierwszy jarmark na jaki pojechaliśmy był w Wiedniu pod Ratuszem. Wycieczka zaplanowana z dnia na dzień. Po prostu oznajmiłam mojemu mężowi, że jedziemy. Najpierw kilka godzin pociągiem, a potem około 10 autokarem. Na miejscu byliśmy około 10 rano. Po zwiedzaniu największych zabytków Wiednia, gdy na niebie było już ciemno udaliśmy się grupą na jarmark. Blask bijących światełek na drzewach widać było już z daleka. Pomimo, iż w Wiedniu jest kilka jarmarków, my zwiedziliśmy ten największy pod ratuszem. Mnóstwo oświetlonych straganów, na których można było kupić lokalne czekoladki, praliny, dekoracje świąteczne, bombki. Wszystko to, co kojarzy się ze świętami.
Zapach grzanego wina i gorącej czekolady rozchodzi się po całym jarmarku. Jest to jednak tradycja, którą warto spróbować. :) Wino i czekoladę kupuje się w pięknych kubeczkach, za które pobierana jest kaucja. Jeżeli kubeczek zawracamy, to kaucja jest oddawana, a możesz go również zatrzymać na pamiątkę. :) To co na długo zostanie w mojej pamięci to najlepsza zupa gulaszowa w bułce. PYCHA! Jarmark w Wiedniu był najpiękniejszym pod względem dekoracji. Mnóstwo różnorodnych lampek na drzewach, pięknie oświetlone wejście  i dodatkowe dekoracje, które przykuwały uwagę najmłodszych. Na prawdę warto wybrać się na ten jarmark specjalnie tak jak my.



BERLIN

Kolejnym wyjazdem na zagraniczny jarmark była trasa do Berlina. Wyruszyliśmy ze Szczecina.
2 godzinki pociągiem i już byliśmy w Berlinie. Również na jarmark postanowiliśmy iść dopiero na wieczór, aby zobaczyć jak pięknie jest oświetlony. Byliśmy na jednym z bardziej popularnych jarmarków na AlexanderPlatz. Mnóstwo budek i jeszcze więcej ludzi. Ciężko było dopchać się do niektórych kramów. Ogromną atrakcją było lodowisko wokół sklepików. Scena jak ze świątecznego filmu. Ludzie robiący zakupy, świąteczna muzyka i lodowisko, na którym jeździł Mikołaj.
Grzane wino i czekolada tak samo jak w Wiedniu pachniały na odległość. Jedynie czego nie mogę pochwalić to jedzenia. Drogie i nie do końca smaczne. Ogromnym zaskoczeniem było to ilu Polaków pracowało na jarmarku. W co 3-4 budce pracował Polak. :)
W porównaniu z Wiedniem był to dużo gorszy jarmark m.in dlatego, że można było kupić wszystko: koszulki Metallica, obudowy na telefon itp. No takie rzeczy psują magię świąt w takim miejscu.
Totalnym zachwytem jednak była karuzela - taka prawdziwa, świąteczna, świecąca karuzela dla dzieci i dorosłych. Oczywiście nie mogłam przejść obok niej obojętnie.



Zobaczcie również filmik jaki nakręciliśmy na Jarmarku w Berlinie.

  










WIEDEŃ












Copyright © 2016 Rodzicielstwo, Podróże, Sport , Blogger