wtorek, 4 lipca 2017

26 i 27 Tydzień. To już siódmy miesiąc i skierowanie do szpitala.

Hejj!!

Nie jest dobrze. Malutkie i leciutkie bóle na początku 27 tygodnia nasiliły się. Ciężko jest mi założyć buty, spodnie.Chodzenie sprawia ból, a w nocy przekręcenie się z jednego boku na drugi jest tak bolesne, że noce w zasadzie są nieprzespane. W pierwszej ciąży takiego bólu nie czułam, dlatego teraz wiem, że nie powinnam go lekceważyć, bo to nie jest normalne.

Photo: Aga Marciniak Photography

Ból zaczął się od pośladków, aż po krocze i spojenie łonowe. Postanowiłam zadzwonić do położnej, pomimo iż była to majówka. Stwierdziłam, że lepiej na początek zasięgnąć telefonu osoby, która może mi podpowiedzieć co robić.
Pani Położna stwierdziła, że to najwyraźniej rozejście spojenia łonowego i, że nie muszę jechać na Izbę Przyjęć. Kazała jak najwięcej leżeć i jak najmniej chodzić. Tak też uczyniłam, bo za kilka dni miałam wizytę u lekarza. Po przeleżeniu prawie całego dnia ból nie mijał, ale stawał się mniej dokuczliwy. Wizyta u lekarza zakończyła się skierowaniem do szpitala z podejrzeniem właśnie rozejścia spojenia łonowego. Oprócz tego leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć.....
Oprócz bólu coraz bardziej dokuczają mi żylaki. Żylaki mam na jednej nodze. Nie jest to jednak czas na zmianę leków, jeżeli będzie gorzej Pan doktor będzie zmieniał leki i dawki. Bolące żyły pod koniec dnia i w nocy są nieraz nie do wytrzymania. Jednak ciężko opisać jest ten ból. Do tego wszystkiego dochodzi ogólne zmęczenie, zawroty głowy i zadyszka.
Córcia w brzuszku wariuje i mam nadzieję, że dobrze się czuje :)
W następnym poście dam Wam znać jaką epikryzę postawili lekarze w szpitalu.

Wyprawka - jeszcze nic a nic nie gotowe, nie powyciągane i żadna lista nie zrobiona. Ot co! Mamy jeszcze mnóstwo czasu. :)

Waga 56 kg, czyli 5 kg na plusie
Obwód w pasie 93 cm, czyli już 11 cm więcej :)

Bluzka "Snowboarder Loading" Snowboardowy Tata
Różowa Kurtka Mohito