środa, 24 maja 2017

Pierwsze Spotkanie Dam w Kórniku. Tylko jednego żałuje.

Hejj!!

Gdyby nie to, że tego dnia mieliśmy popołudniu uroczystość rodzinną w Poznaniu oraz gdybym przed wyjazdem trafiła do szpitala i dowiedziała się, że moja ciąża jest zagrożona na pewno nie dotarłabym na spotkanie Blogodamy w Kórniku. Dlaczego bym nie dotarła? Ponieważ byłam już w siódmym miesiącu ciąży, a na uczestnictwo namówił mnie mąż. Przecież podróże w ciąży to sam plus, jednak w moim przypadku obecnie jest to główny zakaz od lekarza.
Pewnie jesteście ciekawi czego żałuję po tym spotkaniu? To jeszcze chwila.
Spotkanie zorganizowały dwie strasznie otwarte Babeczki. Magda z Bloga Zwykłej Matki Wzloty i Upadki oraz Aga z Bloga Instrukcje Poproszę. Spotkałyśmy się w Restauracji Ventus. Jedzenie jakim restauracja nas uraczyła było przepyszne, a ja osobiście żałuję że nic nie zostało do zabrania na wynos ;p.

                           
Całe spotkanie było zorganizowane na spokojnie, bez ciśnienia, szybkiego i napiętego planu.
Był czas na ploty, chodź tego czasu zawsze jest za mało. :) Dziewczyny zadbały o atrakcje dla nas i naszych rodzin.  Mężowie wraz  z dziećmi mogli skorzystać z basenu, klubu Malucha i zwiedzić Zamek ( tego ostatniego strasznie zazdroszczę ). Miło, że dziewczyny nie tylko wzięły za priorytet zadbanie o blogerki, ale i o ich rodziny.

Jako pierwszy swój wykład zaczął Adam Pioch. Tematem przewodnim był storrytellingu. Czyli to jak pisać, abyście chętnie czytali posty. :)Opowiadał tak ciekawie, że chętnie przyjechałabym na kolejny wykład. Wielki szacun dziewczyny, że udało Wam się ściągnąć Adama.

                             

Pyszny obiad, a po nim MEGA ATRAKCJA! Dziewczyny zorganizowały nam iście kobiece zadanie. Mogłyśmy przy współpracy z Gretaflowers wypleść cudowne wianki z przeróżnych kwiatów w profesjonalny sposób. Do tej pory wianki jakie plotłam były z .... mleczy i stokrotek :)
Nie spodziewałam się, że warsztaty okażą się dla nas tak wspaniałym spędzeniem czasu. Dzięki temu mogłyśmy również poplotkować i poznać się bliżej.

                                 

Wraz  z wiankami na głowach udałyśmy się do Arboretum na sesję zdjęciową, którą zrobiła Agnieszka Marciniak. Sesja w kwitnących Magnoliach wyszła kobieco, a ja dzięki temu mam śliczne ciążowe zdjęcie do oprawienia w ramkę :)



Po sesji w restauracji czekał na nas pyszny tort od BezCukiernia jako punkt kulminacyjny spotkania.
Dziewczyny. Odwaliłyście kawał dobrej roboty. Na kolejne spotkanie przyjadę specjalnie z naszych pięknych Mazur, ponieważ to było NAJLEPSZE SPOTKANIE NA JAKIM BYŁAM. !

                          

PS. Czego w takim razie żałuję? Napisane są same superlatywy płynące z serca. To czego żałuję to tego, że mój wspaniały wianek niestety nie dotrwa do narodzin córci. :)Jednak po warsztatach wiem, jak taki wianek jej zrobić. :)

                         

Dziękuję również sponsorom za piękne prezenty dla mnie, męża oraz już dwójki dzieci.
Za piękne zdjęcia dziękuję Kośmiccy Pstrykają .

              



UCZESTNICZĄCE DAMY:

Organizatorka Magda –  Zwykłej Matki Wzloty i Upadki
Organizatorka Aga – Instrukcję Poproszę

Agnieszka – Agumama 
Agnieszka – Rodzicielnik.pl
Agnieszka – Po pierwsze Matka po drugie też kobieta
Agnieszka – Mała rzecz a cieszy
Agnieszka – Pielęgnacyjna Rewolucja
Alina – alinadobrawa.pl
Angelika – Birginsen
Basia – Pierwsze kroki
Emilia – Mama i Syn Zgrany Team
Iza – Nie tylko różowo
Asia – Z filiżanką kawy
Karolina  – Nasze Bąbelkowo
Magda – TosiMama
Magda – Mamatorka
Magda – Mama Kreatywna
Weronika – Budująca Mama
Wioletta – Mama bloguje


                                                                        SPONSORZY: