marca 22, 2017

Kazał się wyprowadzić i to w 6 miesiącu ciąży

Hejj!!

Razem z Bobaskiem rozpoczynamy szósty miesiąc ciąży. Całą rodziną jesteśmy szczęśliwi, że niedługo nie będzie nas trójka, a czwórka. Mój mąż bardzo się nami, czyli mną i Kubusiem opiekuje, a śmiem twierdzić, że Kubę kocha chyba bardziej niż mnie. :) Pewnego dnia Marek stwierdził, że Ja i Kuba musimy na kilka dni wyprowadzić się do teściów. Nie pozwolił nam pozostać w domu i kazał się spakować. Marek postanowił zostać w domu sam. Zadzwoniłam do teściowej, która ogromnie się ucieszyła, że wpadniemy z Kubusiem na jakiś czas. Jesteśmy tam zawsze mile widziani, w końcu jesteśmy rodziną.

                                           
Kuba nie chciał zostawiać Marka samego w domu, ale nocowanie u Babci nad jeziorem było bardzo kuszącą propozycją. :) Pozostało mi jedno. Wyciągnąć moją śliczną różową nową walizkę, którą dostałam właśnie od Marka na święta i spakować w nią najpotrzebniejsze rzeczy na te kilka dni. Spakowałam siebie i Kubusia. Nie sądziłam, że kiedykolwiek mój ukochany mąż i cudowny Ojczym będzie kazał nam się wyprowadzić z naszego wspólnego domu. Pewnie teraz myślicie co za drań. Kobieta w szóstym miesiącu ciąży z dzieckiem musi iść mieszkać do teściów.
Wiecie co>? Ja jednak wraz z Kubusiem uważamy, że jest najwspanialszym i odpowiedzialnym facetem pod słońcem. Dlaczego pomimo wyprowadzki tak myślimy?
Przecież nawet nie powiedziałam Wam dlaczego kazał nam to zrobić.
Otóż zaczęło się od tego, że zachciało mi się remontu jednej z łazienek. Remont trwał, było trochę stukania, bałaganu no jak to remonty. Przyszedł dzień wymiany rur w całym pionie. Czym to skutkowało? Skutkiem był brak wody i ogrzewania przez właśnie 3-4 dni. Marek zanim ja sama powiedziałam, że w takiej sytuacji przeniesiemy się na kilka dni powiedział:" Pójdziecie mieszkać na czas wymiany rur do rodziców, ja wszystkiego dopilnuje, a jak już woda będzie i w domu nagrzeję to wrócicie. Nie pozwolę, abyście się rozchorowali, a w szczególności Kuba. :)"
I jak ? Kochany prawda? :) Chodź początek zwiastował zimnego drania, to jest to najlepszy facet na jakiego mogliśmy trafić :)

   


Copyright © 2016 Mama i Syn Zgrany Team , Blogger