środa, 15 lutego 2017

Kabanosy, Grzane Wino.. Coś ze mną nie tak??

Hejj!!

Coś jest nie tak, coś się ewidentnie ze mną dzieje. Od pewnego czasu, w zasadzie zauważyłam to  dopiero po czasie ciągle wcinam kabanosy. Ha! i to tylko jedne mi podchodzą, wieprzowe. :)
Co do wina, od pewnego czasu strasznie chodzi za mną zapach grzanego wina, ale takiego z imbirem, dużą ilością przypraw korzennych i pomarańczy. Winem grzanym delektowałam się ostatnio w zeszłym roku w Zakopcu. W domu na chodzącą za mną zachciankę pozwoliłam sobie dopiero jak Kuba pojechał do ojca na weekend, ponieważ jestem przeciwniczką picia alkoholu, gdy jest dziecko.

Wypicie jednego kubeczka było dosłownie zbawieniem, jak zakup zimowych spodni na narty. :)

W międzyczasie zaś zauważyłam, że mój biust dziwnie się powiększył, pomyślałam jednak , że to z powodu nadchodzącego okresu, zaś nigdy poprzednio tak nie miałam. No ale! Każdy się zmienia. Okres chyba jednak nadchodzi pomyślałam, ponieważ lekko, bo lekko, bo tak zawsze mam pobolewa mnie brzuch. Jak wiadomo bynajmniej u mnie pobolewanie brzucha świadczy nadchodzący okres. No dobra, coś jednak jest nie halo. Wino piłam w zasadzie tylko dwa dni, bo już ochota mnie opuściła, a przez myśli przemknęła myśl o ciąży, ale .....kabanosy wcinam non stop. Ale... to chyba jednak wszystko zwiastuje zwykłą infekcję, albo nie zwykłą, ponieważ non stop temperatura mojego ciała waha się od 37 do 37,5 stopnia. Ani wyżej, ani niżej tylko w tym przedziale. Leków na gorączkę nie brałam, bo przecież to nie gorączka.... Poczekam, albo coś się wykluje i wyląduje w łóżku, albo mi przejdzie. :) W zasadzie trzymała mnie jedna myśl, aaaa bo przecież spóźnia mi się okres. Tak ta myśl to..... torbiel, który miałam już w zeszłym roku. Także ten tego, zapisałam się do lekarza, bo przecież trzeba to zdiagnozować i wyleczyć.
Wiecie co???????????? Pewnego dnia w pracy dostałam takich mdłości, że już raczej byłam pewna.... zamiast po Kubę do przedszkola pojechałam do apteki i kupiłam test. Lekarzowi pozostało zamiast potwierdzić torbiel to fasolkę. :) No i piąty tydzień :)
Od tego czasu zaczynam prowadzić Dziennik Ciążowy, w którym opisywała będę całe magiczne 9 miesięcy. Będziecie mogli przeczytać jak się czuję, jak rosnę w szerz i na wadze oraz co w czasie ciąży i po polecam. Jeżeli macie jakieś pytania, lub chcecie coś tutaj w dzienniku poruszyć piszcie na priv. :) Odwiedźcie również portal Kobiece Porady, tam również przeczytacie mnóstwo ciekawostek nie tylko o tematyce Dziecięcej.
Pora od samego początku również brać witaminy. Po sprawdzeniu składników rożnych firm wybrałam firmę Femibion oraz dodatkowo witaminę D 2000 jednostek.