piątek, 10 lipca 2015

4 latka mojego Kubusia Puchatka

Jak ten czas leci. Za szybko!!! Pamiętam czas na porodówce, cesarkę i całą ciążę. Pamiętam wszystko. Pierwsze słowo, kroki, uśmiech. Jaki był malusi, a teraz? Teraz mam czteroletniego mężczyznę w domu, który robi z ojczymem męskie wieczory i miewa już przede mną swoje małe tajemnice :) Chciałabym chodź na trochę zwolnić zegar i cieszyć się jego dzieciństwem. Mąż uspokaja mnie - przecież on jest jeszcze mały. Na to ja przecież te cztery lata zleciały tak szybko, że ani się obejrzę, a już będziemy szli na rozpoczęcie roku w szkole :) Zdrówka, szczęścia, przyjaciół i spełnienia marzeń synku :)