listopada 23, 2014

Gigantyczny Bałwan z plastikowych kubeczków

Gigantyczny Bałwan z plastikowych kubeczków
 

Zobaczyłam kiedyś w Internecie zdjęcie bałwanka z kubeczków plastikowych. Od razu chciałam go zrobić. Zakupiłam potrzebne atrybuty i ruszyłam do dzieła.

Do zrobienia bałwanka należy przygotować:
- ok 400 plastikowych kubeczków
- zszywacz
- dekoracje
- taśma dwustronna do przyklejenia dekoracji

Sposób zrobienia:
Układamy kubeczki wokoło i zszywamy uważając, aby ich nie połamać. Następnie kładziemy kolejną warstwę przyczepiając do dolnych. Następnie co drugi, lub każdy kubek zszywamy ze sobą ( co drugi, aby ich nie połamać). Robimy tak do samego końca. Odwracamy i robimy to samo, lecz drugiego końca kuli nie robimy do końca, ponieważ będzie spodem. Druga kula taka sama. Obie do siebie można skleić ciepłym klejem lub dobrze nałożyć.
 

 

 

 

listopada 22, 2014

Misie, ach te wszystkie ważne Misie.

Misie, ach te wszystkie ważne Misie.
 

 
       Misie od zawsze gościły w naszych domach. Były małe, duże i gigantyczne. Kupowane nowe, jak i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ja w swojej kolekcji mam misie, którymi bawiła się jeszcze moja Ś.P. Mama, a które należą teraz do Kuby. Mając tyle misiów problemem dla nas było ich umiejscowienie. Pomysł zaczerpnęliśmy z ikei :) Kuba efektem był mega zachwycony. Zasypiając mówi swoim misiom papa, a wstając hej :) Wszystkie ważne misie mają swoje miejsce, a w do datku świetnie wyglądają i dodają urok w dziecięcym pokoju.
Ps. To, co w czym są misie ;p kosztuje 10 zł



 
 


 

listopada 13, 2014

Mikołaju Byłem Grzeczny - List plus rozdawajka

Mikołaju Byłem Grzeczny - List plus rozdawajka
 
 
 


 
Już pora.
Pora na powolne planowanie świąt, czyli smakołyków, wystrojów i  prezentów.
Na te ostatnie czekają głównie najmłodsi. A  z kąt mamy wiedzieć o czym marzy dziecko, oprócz tego co podejrzewamy i sami chcielibyśmy aby dostało ? Z listu do samego Świętego Mikołaja.
Na pisanie takiego listu i u nas przyszła pora.
Pisanie takiego listu raz w roku musi być po prostu odlotowe.
Opaliłam elegancko brystol, Kuba przygotował wszystkie potrzebne atrybuty, a cały list ozdobiliśmy extra naklejkami ze Świata Naklejek.
W liście życzeń zapisałam wszystko co podyktował mi mój mały  szkrab.
Cały list wyszedł przepięknie i jestem z niego dumna.
Nie byłoby takiego świątecznego efektu, gdyby nie naklejki. Ozdobiły cały list. Bardzo łatwo się odklejało oraz bardzo mocno się trzymają. W świetle ślicznie się błyszczą. Z jednego rodzaju, były dwie lub, aż trzy plansze, dzięki czemu naklejek wystarczy również na ozdobienie prezentów i dekoracji świątecznych.
Teraz pytanie.... Chcecie móc nimi udekorować swoje listy, prezenty, ozdoby itp.?
Zapraszamy na rozdawajkę, wystarczy kliknąć TU


  /









 





 





 

 

                              

listopada 11, 2014

Jarmark Bożonarodzeniowy w Wiedniu

Jarmark Bożonarodzeniowy w Wiedniu

                        
  
         Spontaniczny wyjazd zaplanowany w jednej chwili, do najbardziej bajkowego miejsca w moim życiu.
Na gruperze znalazłam kupon wyjazdy do Wiednia na jeden dzień z biurem podróży Margo Travel.
Pojechaliśmy we dwójkę, ponieważ dla dziecka 24h to za dużo, oczywiście moim zdaniem.
Podróż początkowo cały dzień pociągiem do Wrocławia następnie całą noc autokarem do Austrii.
Ogólnie w Wiedniu spędziliśmy około 8 godzin. Na początku zwiedzaliśmy zabytki z przewodnikiem, a gdy już się ściemniło zostaliśmy grupowo zaprowadzeni na Rathausplatz. To, co tam zobaczyło przeszło moje oczekiwania. Tysiące lampek, setki ozdób świątecznych, drzewa oświetlone dziesiątkami ozdób i kramy. Kramy bogate w słodycze, pamiątki, wyroby hand i made i najbardziej popularne grzane wino. Wino o ile pamiętam kosztowało 4 lub 5  euro. Kupiliśmy z mężem na pół, lecz mnie do gustu nie przypadło. Sprzedawane było z świątecznych kubeczkach ozdobionych świątecznymi malowidłami. Kubeczek po wypiciu można było zabrać jako pamiątkę lub oddać i wtedy oddawane zostało 1 euro. Najlepszą gorącą czekoladę z bitą śmietaną piłam właśnie w Wiedniu. Tak samo z kubeczkiem. Przywieźliśmy drobiazgi, ponieważ czekało nas znów 24h jazdy. Tłum ludzi, turystów przede wszystkim pokazuje jak popularny jest ten jarmark. Magia świąt, którą tam czułam jest nie do opisania. :) Polecam wszystkim.








 








Copyright © 2016 Mama i Syn Zgrany Team , Blogger