sobota, 31 maja 2014

Olsztyn Aktywnie - Park Linowy



                                Kolejny raz skorzystałam z darmowych atrakcji organizowanych dzięki programowi Olsztyn Aktywnie
Gdzie tym razem byłam? Sorry Byliśmy! Tym razem pierwszy raz w naszym życiu odwiedziliśmy  park linowy
Jak Było? MEGA! Zacznijmy od początku:
Niestety miewam lęk wysokości, więc  moim marzeniem jest jego pokonanie.
        Po wcześniejszym zapisaniu udaliśmy się do Lasu miejskiego. Kuba uwielbia być na dworze, uwielbia spacery – więc las okazał się strzałem w dziesiątkę.
Niestety nie dał się namówić na najłatwiejszą trasę, jak i również nie pozwolił mnie jej pokonać.
Mimo tego, iż nie wspinaliśmy się mieliśmy frajdę na dole. Zbieranie patyków, które w praktyce zajęły pół mojej yariskowej córci musiały pojechać do domu.
Obserwowaliśmy poczynania małych i dużych „wspinaczy”, a całą zabawę zakończył piknik stworzony przez mamusie
J Na pewno jeszcze nie raz się tam wybierzemy.
Krótko, Zwięźle i na temat - POLECAM ---->
Leśny Park Linowy

czwartek, 29 maja 2014

Woda Źródłem Życia - DAFI

            Na Giżyckim Spotkaniu Blogerów w prezencie otrzymałam dzbanek filtrujący DAFI. Jest prezentem idealnym, ponieważ w moim domu pije się dużo wody. Mamuśka Aktywna, Syn Aktywny piją hektolitry wody dziennie.
 Z synem mym używamy go dopiero od kilku dni. Czy jak na razie spełnia swoje funkcje ? Oczekiwania ? Ba! Opinia poniżej
J


                          


Na początek kilka zdań o dzbanku od producenta:


Przydatny wskaźnik zużycia filtra:



*Wkład filtrujący działa sprawnie przez około 30 dni, potem należy go wymienić. Zaznaczając na wskaźniku manualnym dzień i miesiąc zmiany filtra, po upływie miesiąca nie zapomni się o kolejnej wymianie wkładu. 

Funkcjonalny wlew:

*Wypełnienie dzbanka wodą kranową dzięki funkcjonalnie skonstruowanemu wlewowi staje się wygodne i proste. Wlew z uchylną klapą otwiera się w momencie przesunięcia do siebie suwaka, pod którym znajduje się wskaźnik. W ten sposób dzbanek można łatwo napełnić wodą bez zdejmowania pokrywy, a klapa chroni wnętrze dzbanka przed zanieczyszczeniami i kurzem.

Wkład filtrujący Classic

*Niewielki dzbanek Atri został stworzony z myślą
o singlach, osobach starszych i młodych ludziach, którzy przygotowują w kuchni głównie napoje, a mniej gotują. Do tego modelu dzbanka używa się wkładów Classic - filtrujących około 100-150l wody - czyli ilość adekwatną do potrzeb jego użytkowników.

Produkt do codziennego użytku:

*Filtrowanie wody zapobiega osadzaniu się kamienia w czajniku
i ekspresie oraz sprawia, że z Twoich filiżanek i kubków znika nieprzyjemny osad.  Filtr Dafi usuwa też z wody posmak chloru oraz mętny żółtawy kolor pojawiający się w wyniku kontaktu wody z instalacją wodociągową.

Oczyszczona przez filtr woda zapewnia więc zdrowe i smaczne napoje na co dzień.  Osoby, które potrzebują czystej wody do bieżącego użytku w kuchni, mogą z powodzeniem sięgnąć po dzbanek Atri. Można w nim szybko przefiltrować wystarczającą ilość wody do przygotowania kawy, herbaty czy też niewielkiego posiłku. Samo filtrowanie całej pojemności dzbanka trwa około 2 minuty.

Dzbanek Atri to także doskonałe rozwiązanie dla osób aktywnych i uprawiających sport, które mogą zastąpić wodę butelkowaną wodą z filtra.

                                   


MOJA OPINIA:

Jak każdy produkt, również dzbanek Dafi posiada plusy i minusy.
Jest to moja pierwsza styczność z takim bajerem, jak dzbanek filtrujący. Powiem szczerze, że jest mile zaskoczona funkcjonalnością tego sprzętu.


Plusy jakie zauważyłam przez te kilka dni:
* Woda przefiltrowana jest o wiele smaczniejsza
* Herbatka, której również piję bardzo dużo jest klarowniejsza, a filiżanka po wypiciu "czysta"
* oszczędność pieniędzy. Wystarczy przefiltrować wodę, a nie płacić ok 2 zł za lepszy litr wody.
* Mogę stwierdzić, że nawet oszczędność czasu. Woda filtruje się chwilę, a pójście do sklepu to ok 15 minut.
* Bardzo ważną sprawą jest kamień, tym bardziej gdy w domu jest dziecko. Zdecydowanie mniej osadza się go w czajniku, dzięki czemu czajnik ma dłuższą żywotność

Niestety są i minusy:
* indykator manualny, a szkoda, że nie elektroniczny. Mam nadzieję, że suwaczki szybko się nie wyrobią.


Pijemy zdrową wodę dalej :)Po moim przetestowaniu mogę z czystym sumieniem POLECIĆ !!!

 


Zapraszam na stronę internetową ------>  DAFI

 

środa, 28 maja 2014

Pierwsze Giżyckie spotkanie blogerów cz.2


Tak jak pisałam wcześniej drugi post jest na temat sponsorów Spotkania Blogerów w Giżycku.
Prezenty jakie otrzymałam są fenomenalne i jest ich mnóstwo.
J


1.  Wydawnictwo dookoła świata


2.
Mazurolandia
Wejścióweczka

3.
Batiste
Suche szampony. Dla mnie rewelacja, ponieważ kosmetyk jest u mnie używany bardzo często.

4.
Foppapedretti

5.
Infarmacja
Witaminowe lizaki dla dzieciaków,  dla mamy witaminy
J

6.
Dong-a
Rewelacyjne kredki dla Kuby, długopisy i cienkopisy w ogromnej ilości dla mamy
J

7. 
Beter- szkło i ceramika 
Najcudowniejsza pamiątka spotkania. Z jednej strony napis spotkania z datą, a z drugiej moje imie
J

8. 
Soraya
Aż 3 świetne kosmetyki.

9. Charisma Giżycko

10. 
Vicks

Cukierki miodowe rozpływają się w ustach, a woda morska do noska przydaje się dziecku idealnie
J


11.
Dermasova
Rękawiczki antyalergiczne. U nas alergii nie ma, więc recenzji napisać nie mogę.

12. 
Barbaras
Koszulka z kotem Filemonem idealna! Właśnie jesteśmy na etapie tej bajki.

13.
Pluplu

14.
Mariza
Kosmetyki. Jedyne co się nie sprawdziło to eilainer.

15. 
Lulek.tv
Płyta z piosenkami idealna dla małego Kuby.

16.
Hotel Ognisty Ptak
Jestem MEGA Zadowolona z karnetu wygranego w losowaniu
J

17. 
Osmoza Care
Kosmetyki antybakteryjne

18.
Emiludek

19.
Bombelinkowo

20.
Rękodzieło - moja pasja w wolnym czasie
Piękne rękodzieło w drewnie
J

21.
Pat&Rub
Próbki kosmetyków, które już u naswcześniej się sprawdziły.

22.
Warmiolandia
O tym, jak Kuba jest szczęśliwy z biletu mówić nie trzeba
J

23.
Bart-druk

24.
Wydawnictwo Dwie Siostry

25.
Mama i Ja
B
utelka zdrowej wody w upalny dzień
J

26.
Dafi
Dzbanek, który od dawna był moim marzeniem. Recenzja wkrótce.

27. 
Tinuff

28. 
Carmex
P
omadki ochronne.

29.
Lenny Lamb

30.
iCzytam
Otrzymaliśmy bardzo fajną książeczkę :)

31.
aNYa Fotografia
  Bardzo dziękuję za pogawędkę o fotografii oraz za zdjęcia ze spotkania.

32. Gospodarstwo Rolne Ilona i Andrzej Wasieczko

Wylosowaliśmy książeczkę pt: „Takie Coś” Edwarda Leara. Książeczka napisana jest bardzo fajnym językiem, prostym do zrozumienia dla trzylatka. Dodakowo zawiera rebusy, kolorowanki i wierszyki. Kuba jest bardzo zadowolone, a to najważniejsze
J

Bardzo przydatną torbą okazała się Osmoza. Kosmetyki jakie dostaliśmy idealne są do torebki, dzięki czemu mogę o higienę mojego maluszka dbać wszędzie. Patyczki do uszu są z płynem eliminującym bakterie, które u małych dzieci są normą. Spray do rąk eliminujący bakterie jest łatwy w użyciu i nie trzeba go słukiwać, a więc rachu ciachu i bakterie poszły w las
J






















Pierwsze Giżyckie Spotkanie Blogerów cz1





Posty związane ze spotkaniem będą dwa. Jeden o samym spotkaniu i drugi o sponsorach. Jako pierwszy będzie ten o samym spotkaniu.       24 Maja 2014r. odbyło się Pierwsze Giżyckie Spotkanie Blogerów, a raczej Blogerek J Spotkanie zorganizowały świetne dziewczyny, blogerki, a przede wszystkim mamy : Roksana Prusarczyk Dzwoneczkowy Raj Mamy oraz Natalia Bielak – Jarocka Mama Diabełka. Dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty, ponieważ samo spotkanie przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Spotkanie rozpoczęło się o 11 z lekkim opóźnieniem w Giżyckiej kawiarni Cafe Crema.
Na początek kawka / herbatka, później obiadek i deserek,więc z głodu dziewczyny umrzeć nam nie dały
J
Z tego co wiem prawie wszystkie uczestniczki mają dzieci, więc i one brały udział w spotkaniu. Jedyną osobą, która totalnie dała d*** była animatorka do naszych maluchów. Nie była to absolutnie wina organizatorek tylko tej Pani. Raczej byłam pewna, że Kuba nie wytrzyma tam trzech godzin bez zorganizowania czasu, ale…. Jestem dumna z mojego syna, jak i innych dzieci. Świetnie same pod naszym okiem nie pomocą co róż innego z rodziców zorganizowały sobie czas i zabawę. Nie nudziły się i to było najważniejsze, a my mogłyśmy spokojnie wziąć udział w rozmowach.
        Tematy spotkania idealnie wpadły w moje gusta. Na początku była rozmowa z pokazem z Panią Fotograf. Tematem było fotografowanie dzieci, czyli to co robię na co dzień.
Drugie spotkanie odbyło się z przemiłą Panią Instruktor z Fit Giżycko, która opowiedziała nam o zdrowym żywieniu, pokazywała ćwiczenia na dane partie ciała. Po prostu Mega!
       Na spotkaniu poznałam wiele świetnych dziewczyn. Idealnie się dogadywałyśmy i rozumiałyśmy. Atmosfera była rodzinna i na luzie, wręcz idealnie. Do domku wróciłam napełniona pozytywną energią.
Dziewczyny jeszcze raz wielkie dzięki i TOTAL SZACUN!














       

Our Activ Standard ...


          Poniedziałek planowałam przeznaczyć na odpoczynek po aktywnym weekendzie. Pobudka o 9 oraz piękna słoneczna pogoda zmobilizowała mnie do wymyślenia co tu robić..? Tak – nie potrafię usiedzieć w miejscu, a tym bardziej przy takiej pogodzie. Mega szybko ogarnęłam poranną rodzinną szamkę i wyruszyliśmy jak co dzień karmić kaczki. Karmienie kaczek sprawia Kubie ogromną frajdę dlatego staramy się robić to jak najczęściej.
      Obowiązki nie goniły nas do domu, więc mogliśmy pozwolić sobie na wydłużenie spacerku. W zasadzie dzień jak co dzień, ale w momencie gdy jest tak piękna pogoda staram się mojemu smykowi organizować czas w plenerz,. Tym bardziej, że słońce to naturalna witaminka D
J Zjadłwszy obiadek mamusia znów zaczęła kminić cóż tu aktywnie porobić. Z racji prywatnego dostępu do jeziora i tak pięknego miejsca wyruszyliśmy grillować J
Wtorek ogłaszam dniem odpoczynku od sprzątania. Długie spacery oraz szmateksowe polowania jak najbardziej w planie.



poniedziałek, 26 maja 2014

Prze Zaje** świetny weekend

        Brak czasu  uniemożliwia mi pisanie postów kiedy tylko bym chciała. Pobudka o szóstej przy śpiącym dziecku pozwala opisać co u nas słychać :)
Od piątku, aż do wczoraj w biegu - totalnym. Cóż! Ja ten bieg kocham, pomimo, że czasem już padam, to i tak kocham ten styl życia.
          W piątek odbyło się trzecie Kinder Party Olsztyn z okazji Dnia Mamy - było jak zwykle super, ale to opisze jutro - bynajmniej postaram się :) Zabawa skończyła się o 20, i o tej godzinie zaczęliśmy nasz aktywny weekendowy maraton. Ogarnianie z synem mym i pomocnikami sali, a następnie ekstremalny speed do domu po wcześniej spakowane walizy (tak połowy rzeczy zapomniałam jak to ja ) i wyruszamy na Mazury! Pogoda dopisuje to po jaką cholerę kisić się w domu :) Do Miko zajechaliśmy przed 23. Ogarnęliśmy rozpakowanko, i na co mieliśmy resztki sił i w kime, bo sobota aktywna od świtu.
       Jak to ja Aktywna Mama wstająca o 6 dała sobie trochę luzu i pospała, aż do 7. Ogarnianie podwórka, siebie, synusia i szybkie przygotowywanie pokoi oraz podwórka grillowo - placowo zabawowego dla naszych gości - cudownych przyjaciół. No tak, w trakcie ogarnęliśmy mega śniadanie i spakowaliśmy wałówę na drogę, bo mój syn ma swoje upodobania domowego jedzenia, a ja Aktywna Mamuśka jestem zawsze na wszystko gotowa.
O 10 wyruszyliśmy do Giżycka na spotkanie blogerów, a raczej blogerek :). Było super, oby więcej takich spotkań.
Jedną uczestniczkę -
 
Blaneczkowo porwaliśmy do siebie na grilla wraz ze swoim Czortem -  tak Blanka to niesamowity Czort :) Dzieciaki szalały na podwórku, a my mogłyśmy pogadać :)
Reszta "imprezowiczów" z małolatami w wieku mojego Kuby dojechało pod wieczór. Dzieciaki dostały total swobodę i mogły siedzieć, aż nie padły. Sobota minęła w mega szybkim tempie, mega towarzystwie i MEGA SZYBKO. Niedzielę zaczęliśmy szybko poranną pobudką Kubusia - tak marzyłam, aby pospał do 9,ale cóż lepiej siódma niż szósta ;p
Wszyscy powoli się poogarniali, a w południe całą ogromną przyjacielską rodziną ruszyliśmy do Kuchni Świata. Jedzonko pychotka ! A wieczorem, gdy wszyscy pojechali? PADLIŚMY!
Ja się regeneruję, na kolejne dni w biegu i na walizkach!