środa, 12 marca 2014

Pierwsze wspólne kino

              Uwielbiamy wspólnie spędzać czas, zresztą kochamy. Staram się mojemu małemu synkowi wymyślać nowe wyjścia, miejsca i pielęgnować to co robimy dotychczas. Od pewnego czasu myślałam o kinie. Miałam różne pytania w głowie: Jaki film? Czy Kuba nie jest na to za mały? Czy się nie przestraszy ciemności i głośnego dźwięku.
            Popytałam tu i tam, i okazało się, że kino jest dla takich maluszków. Wiadomo nie każdemu w takim wieku może przypaść do gustu. Według mnie warto próbować, a nie gdybać. Od pewnego czasu rozglądałam się po repertuarze w poszukiwaniu odpowiedniej bajki.
             Raz na jakiś czas robimy sobie taki dzień specjalnie dla nas i tylko dla nas. Tego dnia wybraliśmy się na zakupy, do kawiarni i długi spacerek. W pewnej chwili Mój syn powiedział " Mamuś ja chcę do kina". I? Poszliśmy. Wyboru nie było bo akurat w sali zaczęły się reklamy i poszliśmy na bajkę o kosmosie. Mój maluszek wyrwał w poszukiwaniu sali co mnie bardzo ucieszyło :) Usiedliśmy na swoich miejscach i zaczęliśmy oglądać bajkę. Była ona trochę dla starszych dzieci i mój mały synek nie za bardzo ją rozumiał. Tłumaczyłam mu co się dzieje, kto kim jest.  W kinie byliśmy 30 min. Kubuś jednak znudził się zbytnim nie rozumieniem bajki, ale stwierdził że chce jeszcze iść na inną bajkę. Nieraz zadaję mu pytanie czy chciałby jeszcze iść to bez wahania twierdzi TAK!
             Już wiem, że kino jest miejscem bardzo lubianym przez moje dziecko i wytrwale czekamy na stosowną bajeczkę :)