piątek, 21 lutego 2014

Małe dziecko i studia...Tak czy nie?

Głupie pytanie. OCZYWIŚCIE, ŻE TAK.
Kochane mamusie! Będąc sama z maluszkiem takie pytanie nie przeszło mi przez głowę, bo ja od początku wiedziałam, że będę studiowała. Wystarczyło jedynie lub AŻ znaleźć kierunek, który mnie interesuje oraz zjazdy pozwalające wychowywać malucha. Skończyłam szkołe policealną i mam technika obsługi turystycznej, zatem znalazłam studia licencjackie trwające 1,5 roku w KRAKOWIE!
zjazdy miałam raz w miesiącu w niedzielę, zdarzało się, że jeździłam raz na 2-3 miesiące, ponieważ wspomaganie było przez e-learning. Nie mówie, że było łatwo wręcz przeciwnie, gdyż moje dziecko było i jest w wieku brykającym i potrzebującym uwagi. Uczyłam się z rana- wstawałam o 5 rano, oraz wtedy kiedy maluch spał w dzień. Niech nikt mi nie mowi, że nie można tego pogodzić owszem jak się tylko ma chęci to można mieć nawet doktorat! Kuba przede wszystkim dał mi natchnienie do nauki, chodz sama jestem ambitna i nie wyobrażam sobie nie mieć mgr Emilia Kobos. :) Studia robie dla siebie, ale przede wszystkim dla niego, aby mieć w przyszłości lepszą pracę, która będzie mogła zapewnić mu lekcje na desce, dodatkowe zajęcia i np. kolonie. Uwielbiam się uczyć, poszerzać swoją wiedzę, ale chcę aby mój syn był w przyszłości ze mnie dumny, że może się mamą pochwalić, że jestem wykształcona. Obecnie w marcu tego roku kończę studia licencjackie, zaś od września wybieram się na dwu letnie magisterskie. Taaak ambitność bierze górę, lecz pozwoli mi to również nie odczuwać nudy, której nie nawidzę. Nie jestem osobą lubiącą wydawanie pieniędzy na kupne prace lic lub mgr. Uważam, że szkoda marnować na to kasę, przecież za taką forsę mielibyśmy np. super aktywny weekend nad morzem oczywiście z dzieckiem. Ja swoją lickę pisałam długo  - tak brak czasu. Zaczełam gromadzić materiały w momencie wybrania tematu (luty 2013), wtedy też poznałam listę tematów mojego propomotra. Zaczełam szybko, aby móc pisać ją powoli. Cała praca zajęła mi 9 -10 miesięcy. Pisałam nieraz strone na dzień, czytałam po 15 stron w zależności jak mi pozwalało na to dziecko, ale udało się. Mam świetne oceny i czekam na obrone. Dlatego tym mamom, które się wachają podjąć naukę, podejmijcie ją - można zdać wszystko. Róbcie to również dla samej siebie jak i dzieci. Pytania? chętnie odpowiem, doradzę, pomogę :) E.