lutego 27, 2014

Faworkowa "Wojna"



Skoro dziś tłusty czwartek naszym wręcz obowiązkiem było, aby straddycji stało się zadość ZROBIĆ FAWORKI ! Każde nasze wspólne kucharzenie staram się trochę przerabiać w zabawę, aby nie było... Nudno! Moją inicjatywę wymyślenia kuchennej zabawy przejął dziś mój mały syn w zasadzie Prezes ( ja: Kuba kto Ty jesteś? Kuba : Prezes ).  Po pobudce o 6 rano, małym wylegiwaniu się w łóżku, porannych czynnościach ok 9 przyszedł czas na faworki. Moje dziecię uwielbia z mamunią kucharzyć, więc nie muszę go zachęcać do pomagania. Faworki zrobiliśmy według starego rodzinnego przepisu. Wszystko trwało w ogromnych śmiechach i radości do pewnego momentu... Radość ta przerodziła się w mega radość, aż do łez. Mój mały synek przypoadkowo ubrudził mnie mąką i ta przypadkowość przerodziła się  W MĄCZNĄ WOJNĘ W CAAAAŁEJ KUCHNI :) Byliśmy dosłownie wszędzie biali :) Polecaam bardzo każdemu rodzicowi taką zabawę. Nie patrzcie na to, że to dużo sprzątania, czy zmarnowana mąką. Popatrzcie pozytywnie ile taka zabawa (również integrująca z rodzicami) może Waszej małej dziecinie dać radości. Później można to wszystko posprzątać, a czegoś takiego nie robi się codziennie. Co do sprzątania.... zajęło mi to 30 min. Frajda była również i dla mnie, ale widok tej roześmianej i szczęśliwej buzi był dla mnie najszczęśliwszy.
Myślałam...tak, grubo się myliłam, że po takiej zabawie moje dziecię padnie na popołudniową drzemkę ( z racji, że po południu urodzinowe Kinder party ). Cóż dziecię ani myślało spać. Z racji, że nie lubimy nudy mama wymyśliła nowy wystrój pokoju pod względem przestawienia mebli. Udało się jest EXTRA! Chodź poprawki są konieczne :) Jestem nieraz z siebie dumna, że tyle ogarniam bez odpoczynku - lubię zwariowane życie :)
Dzięcięce Kinder party nie tylko urodzinowe są super sprawą już coś obczajam, ale wiadomości wkrótce. Dziś byliśmy na urodzinach Pawelka :) dużo dzieci, jedzonko i świetna zabawa. Dzieciom potrzeba takich spotkań jeszcze więcej. Swoje towarzystwo zabawy I PIERWSZE ZAKOCHANIE! Mój mały Prezes był tak zauroczony starszą Oliwią, aż mnie zszokował. Biedny tak bardzo za nią ganiał, aby ją pocałować, co poskutkowało ogromnym koszem z jej strony. No ale nie załamał się. Wyszliśmy zachwyceni. :)
Pozdrawiamy - Aktywna Parka
Ps. fot. relacja z dzisiaj _:) Mały Prezes w krawacie.



Copyright © 2016 Mama i Syn Zgrany Team , Blogger