środa, 19 lutego 2014

Aktywny dzień

 
 
 
 
 
 Ojjj YeS! to był aktywny dzień. Świadczy o tym głowny fakt - moje dziecko kochane już śpi, a ja mogę spokojnie opowiedzieć co u nas nowego.
         Jako mama swój dzień zaczynam rano (plusem tego jest to, że jestem rannym ptaszkiem ). Pobudka ok 6:30 - 7:00 oczywiście moja, bo maluch wstaje wtedy kiedy chce. Poranny czas wykorzystuje na czynności, które mogę zrobić wtedy gdy dziecko śpi i mogę dzięki temu w ciągu dnia poświęcić mu więcej czasu. Kuba wstaje różnie nieraz o 7, a zdarza się nawet o 10. Rano zwykle robie obiad - NIE, NIE GOTUJĘ JESZCZE ZIEMNIAKÓW, ale to co można. trochę sprzątania, ogarnięcie studiów, ahhha fakt nie mówiła iż zaocznie studiuję w Krakowie i niedługo się bronię, ale o tym innym razem. Ważną rzeczą jest dla mnie to, aby do godziny 9 być już gotową na cały dzień pod względem ubioru, uczesania, czy makijażu. Planowanie dnia zaczynamy dopiero wtedy, gdy pociecha wstanie, bo nie da się zaplanować czegoś, gdy on jeszcze smacznie przewraca się na drugi bok. :) Naszą środę zaczęliśmy dość wcześnie, już o 9 wybraliśmy się na zakupy -  to czynność konieczna, którą dzieci nie bardzo nieraz lubią. Nudzą się, rozrabiają, marudzą. ALE! można temu zaradzić. Są różne sposoby, trzeba tylko troszeczkę pomyśleć :) Nasze zakupy trwały dziś ponad godzinę. Pomógł nam w tym wózko-samochodzik (koszt 5 zł bez zwrotu). Kuba mowi mi kiedy mam stać, bo jest czerwone, kiedy jechać, a kiedy nie odpalił jeszcze silnika i ZDZIWKO wózek jedzie. Ta zabawka nigdy się mu nie nudzi więc mogę zawsze robić powolutku zakupy. Jeżeli zaś nie ma takich auto-wózków można wspólnie robić zakupy. Dajemu maluchowi swój koszyk i sam wkłada do niego potrzebne lekkie zakupy. Mamy wtedy gre w poszukiwaczy zaczarowanych produktów z listy zakupów. Dziecko zajęte poszukiwaniami nie widzi tego, że robi zakupy w nudnym spożywczaku. ( Macie jakieś inne pomysły? chętnie je tutaj opisze ! )

          

Jak co tydzień chodzimy na basen - Drogie Mamy i nie tylko zapraszamy razem z nami. Jest to wspaniała zabawa, a przede wszystkim kontynuacja pływania u malucha. Dzieci potrafią to robić tylko trzeba je ukierunkowywać i regularnie trenować. My chodzimy dla własnej rekreacji, lecz Kuba nie boi się wody, sam zacięcie pływa w kole i próbuje nurkować. Zapraszam razem z nami - wystarczy kontakt i chęci :) A przy tym mamy wspaniały relaks dla siebie i maluszka :) Kuba na samo słowo basen  bierze swoją małą podróżną walizę (opowiem o niej ) i wie co spakować. Tak działa na niego aktywne spędzanie czasu na basenie.. :D
       

Coś co mogę polecić to są prawdziwe kąpielówki. Uważam, że szkoda kasy na te jednorazowe pieluchy. Kuba akurat ma ze Szwecji, ale w Polsce też można takie znaleźć, np.: http://allegro.pl/nowosc-kapielowki-cars-zygzak-rajdek-3-latka-i3962273741.html  Majtochy takie są na ponad pół roku. Jesteśmy z nich MEGA ZADOWOLENI. 
               

                

                      

            

                    

         KOCHAMY BYĆ AKTYWNI, KOCHAMY BYĆ RAZEM, JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI !