poniedziałek, 16 października 2017

Ciąża Tydzień Po Tygodniu w Autorskich Zdjęciach + KONKURS NIESPODZIANKA


Hejj!!

Dziennik Ciążowy, który pisałam przez ostatnie miesiące cieszył się dużym zainteresowaniem. Bardzo się cieszę, że projekt przypadł Wam do gustu :) W każdej chwili możecie do niego powrócić, gdyż jest w jednej z kilku zakładek na blogu.
W pewnym momencie ciąży wpadł mi do głowy pomysł celebrowania rosnącego brzuszka.
Postanowiłam sama robić sobie zdjęcia w scenerii jaką sama wymyślę - czyli tu i teraz, a brzuszkową sesję wykonał mój mąż w naszym pięknym Mazurskim miejscu.
Chciałam, aby zdjęcia były z dnia codziennego, naturalne, robione na szybko. Dlatego niekiedy znajdziecie na nich bałagan, czy tablet na łóżku.
Jak podobają Wam się zdjęcia? Który tydzień najbardziej?
Dla nas jest to piękna pamiątka.

A teraz konkursik niespodzianka, o którym pisałam na facebooku. Napisz w komentarzu tu na blogu dla kogo chcesz otrzymać prezent niespodziankę.
Np. Franek 4 lata, Maja 2,5 roku.
Na zgłoszenia czekam do 30.10.2017
Szanse zwiększa zostanie obserwatorem bloga i udostępnienie postu na facebooku :)








  
 





 





                                  

                                  

                                  

Sukienka Piękna Mama

                               








 


piątek, 13 października 2017

Przepis na 3 Bit w kilka godzin. Łatwe krojenie i szybkie zrobienie.

Hejj!!

Tak jak obiecałam podaję Wam przepis na najlepszego 3BIT-a. Ciasto idealnie się kroi, nie rozłazi się i ładnie wygląda. Przepis należy do mojej koleżanki i dzięki jej zgodzie mogę się nim z Wami podzielić.

Produkty na dużą blaszkę:
* 3 paczki herbatników
* 1x masa krówkowa Bakaland
* 2x śmietan fix
* 2x śnieżka gellwe
* 0,5l. śmietany 18% tej do mizerii
* 0,5l. mleka
* 1x budyń waniliowy niesłodzony
* 1x cukier wanilinowy
* 1x margaryna KASIA nie z lodówki
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej
* 2 łyżki mąki tortowej
* 4 łyżki cukru

No to robimy: Blachę wykładamy papierem do pieczenia i na spód układamy herbatniki.
Budyń robimy według przepisu na opakowaniu dodając 2 łyżki mąki ziemniaczanej i tortowej. Mleko łączymy z 4 łyżkami cukru i dodajemy do budyniu. Odstawiamy do wystygnięcia, ale nie do lodówki. Po wystygnięciu robimy krem poprzez dodawanie Kasi do budyniu powoli, zaś na końcu cukier wanilinowy. Wykładamy masę na herbatniki i przykrywamy ją kolejną warstwą herbatników. Następnie puszę z kajmakiem wkładamy do garnuszka wypełnionego wodą, którą doprowadzamy do gotowania. Dzięki temu masa w puszce będzie się rozgrzewać i łatwiej będzie rozsmarować. Także rozsmarowujemy masę na warstwie herbatników i przykrywamy kolejną warstwą herbatników. Pora na ostatni krem. Śmietanę łączymy z dwiema śnieżkami i fixami i wykładamy na warstwę herbatników. Na koniec przykrywamy ją ostatnią warstwą herbatników i ostawiamy na kilka godzin, aż ciastka zmiękną. :) Smacznego :)

Będą ładne zdjęcia, jak tylko ponownie zrobię ciacho.

 

wtorek, 3 października 2017

Puszyste, Mięciutkie i Pyszne Babeczki - Muffinki

Hejj!!

Chcieliście to macie! Przepis na najlepsze babeczki ever! Babeczki - Muffinki robię często i na prawdę sprawdziłam mnóstwo przepisów. Znalazłam ten jeden - najlepszy przepis!
Róbcie na urodziny, chrzciny, wesele i imieniny :) Dla dzieci i dorosłych, sąsiadów i koleżanek :)
Przepis jest autorstwa mojej koleżanki, i za jej zgodą dzielę się nim z Wami. :)



Produkty:
* 2 szklanki mąki tortowej
* 0,5 szklanki cukru
* 1 opakowanie cukru wanilinowego
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 płaskie łyżki kakao prawdziwego, tego gorzkiego
* 1 jajko
* 1/2 szklanki oleju
* 1 szklanka mleka nie z lodówki

Suche składniki przesiewamy i mieszamy łyżką. Mokre łączymy ze sobą i wlewamy do suchych. Dość krótko wyrabiamy mikserem i wlewamy do papilotek zostawiając od góry ok 1,5 cm. Czyli wlewamy na ok 3/4 papilotki. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni bez termoobiegu i pieczemy 15-20 minut.

Smakujcie, Dekorujcie i Delektujcie się :) Jak tylko zrobię babeczki ponownie, to wrzucę aktualne fotki. Teraz mam jedną z Chrzcin Kasi :)

Przy okazji zapraszam Was na trwający już konkurs, gdzie do wygrania są dwie wybrane nagrody.
Link do konkursu jest TUTAJ.

piątek, 22 września 2017

Karuzela Forest Friend firmy Canpol Babies

Hejj!!

Tym razem chciałabym w imieniu małej Kasi pokazać Wam to co obecnie jest u nas na "czasie".
Chciałabym Wam pokazać karuzelę z nowej kolekcji Forest Friend firmy Canpol Babies. Kasia jest już na takim etapie, że cały otaczający ją świat zaczyna ją powoli interesować.
Karuzela nad łóżeczkiem dziecka to strzał w dziesiątkę. Jest to pierwsza "zabawka" dziecka i produkt, który działa na różne zmysły maluszka.



Karuzela Forest Friend zrobiła na nas duże wrażenie. Niepozornie małe pudełko, trzy pluszaczki, a jednak bardzo fajny produkt. Dlaczego?

* Karuzele bardzo łatwo się montuje, a gdy nie będzie już potrzebna po rozmontowaniu nie zajmie dużo miejsca w porównaniu np. do tej którą kupiliśmy jeszcze gdy byłam w ciąży.



* Aż 12 wspaniałych melodyjek. Mało jaka karuzela ma aż tyle melodii. Melodie zmieniają się jedna po drugiej, dzięki temu nie musimy robić tego ręcznie.

                                                        

* Ciągłość grania melodii. Melodia gra cały czas do póki jej nie wyłączymy. Dzięki temu nie musimy w trakcie zasypiania dziecka pokazywać mu się, aby na nowo włączyć melodyjkę. Nie musimy też czuwać, czy przypadkiem melodia nie skończyła już grać, a nasze dziecko przez to się nie obudzi.
* Zmieniające się kolory w pozytywce bardzo zaciekawiły moje dziecko. Tym bardziej, gdy światło w pokoju było zgaszone, a kolory w ładny sposób się zmieniały. Wzrok jest najmniej rozwiniętym zmysłem u maluszka. Dzięki kolorom rozwijamy koordynację wzrokową.

                                      


* Delikatnie kręcąca się karuzela. Po nakręceniu karuzela w powolny i łagodny sposób obraca się, a dziecko bez problemu może za nią wodzić oczkami.
* Karuzela wykonana z pluszu oraz materiałów bezpiecznych dla dzieci. Na zabawkach nie ma naszytych elementów, dzięki temu ryzyko połknięcia małych elementów nie istnieje!

* Odpinane na rzepy zabawki, które  posłużą jako zabaweczki bardzo długo.
* Zabawki pełniące funkcje grzechotek i piszczałki
                                                                  
* Możliwość schowania pozytywki do torebki i zabrania np. w podróż
* Szerokie zastosowanie pozytywki i zabawek w momencie, gdy dziecko na karuzelę już będzie za duże.
* Zasilanie jedynie dwiema bateriami AA

Jeżeli tak jak my chcielibyście przetestować produkty firmy Canpol Babies zapraszam Was na stronę BLOGOSFERA, dzięki której możecie zostać testerami bądź zorganizować konkurs.
                                      https://canpolbabies.com/pl/blogosfera

Zapewne znacie produkty tej firmy. Ja obecnie używam laktator ręczny z gruszką tej firmy, który idealnie sprawdzał się przy pierwszym dziecku 6 lat temu i teraz. W wyprawce do szpitala znalazły się majtki siateczkowe i wkładki laktacyjne również firmy Canpol :)

ZOBACZCIE RÓWNIEŻ NAGRANY PRZEZE MNIE FILM, NA KTÓRYM DOKŁADNIE POKAZUJĘ WSZYSTKIE ATUTY KARUZELI. FILM ZNAJDZIECIE RÓWNIEŻ NA YOUTUBE.