czwartek, 12 stycznia 2017

Wyprzedaż! Sale! Czyli nasze łupy z polowania.

 Hejj!!

Tak jak chcieliście pokażę Wam nasze wyprzedażowe łupy. Kuba ma szafę zapchaną po brzegi, ostatnio naliczyłam prawie 30 par spodni prawie na ten sam rozmiar. Tak poniosło mnie, gdzie w zupełności wystarczyłoby 7 par. Tego błędu z nadmiernym kupowaniem nie będę już popełniać.
Co roku zawsze polujemy na wyprzedaże dla całej rodziny. Jednak ja jak to mama wolę kupić sobie coś najpotrzebniejszego, aby Kubie móc kupić więcej. :) W zeszłym roku upolowałam śliczny płaszcz w Mohito z ponad 300 zł za jedyne 99. Wtedy obkupiłam się po brzegi, a zostawiłam tam ponad 300 zł. Marek i Kuba zakupy mają już za sobą, ja czekam jeszcze na te największe wyprzedaże.:)
Niektóre ceny zeszły nawet 50%. Takie okazje były m.in w smyku. Kupiliśmy kurtkę na wiosnę zamiast za 120 zł to za 60. Jest to ogromna obniżka, tym bardziej że rzeczy dla dzieci nie należą do najtańszych, jeżeli oczywiście chcemy mieć ubranka dobre gatunkowo. Zakupy zwykle robimy w Olsztynie, mamy tam 80 kilometrów, także jedziemy do Olsztyna mając więcej spraw do załatwienia.
Na pierwsze wyprzedaże pojechaliśmy 4-5 dni po świętach. Myślałam, że będzie w czym wybierać, że na spokojnie sobie pomierzymy.....ale...... to co zobaczyliśmy w galerii to było jakby atak małp wypuszczonych z zoo. Kolejki do przymierzalni były kilometrowe, ubrania na podłodze, a pracownicy nie nadążali z układaniem towaru. To nie były fajne zakupy, brak rozmiarówek, ubrania przebrane także było to istne polowanie. Głównie nastawiliśmy się na zakupy w Smyku i Zarze, jesteśmy zadowoleni z jakości ubrań. A teraz pora pokazać w końcu nasze łupy :)


                                          Bluza, Komin i Koszulka Reserved




Kurtka, Koszulka z długim rękawem i Dresiki Smyk



                                   

 Koszulka na krótki rękaw, Sweterki, Koszulki z długim rękawem już od 16,90 Zara

                            

 

 

 

 

środa, 4 stycznia 2017

Niemieckie Muzeum Techniki dla Małego i Dużego

Hejj!!

W grudniu odbyliśmy swoją ostatnią podróż w roku do Berlina. Tam zakończyliśmy sezon wycieczek w 2016 roku. Pojechaliśmy na Jarmark Bożonarodzeniowy, na który chcieliśmy dotrzeć popołudniu, gdy będzie już ciemno dla lampkowego klimatu. Z racji iż Kuba interesuje się wszelkiego rodzaju starymi pojazdami, samolotami, pociągami itp. Berlińskie Muzeum Techniki było naszym celem.
 Do muzeum dotarliśmy metrem z centralnego Berlina. Przed samym wejściem na dachu widnieje samolot, który już robi wielkie WOW. Muzeum jest ogromne, aby je zwiedzić na prawdę dokładnie trzeba około 4 - 6 godzin. My obeszliśmy w trzy. Dziecko i tak woli oglądać niż prosić o czytanie tabliczek. W muzeum jest kilka pięter z eksponatami. Na Kubie największe wrażenie zrobiły prawdziwe stare samoloty wiszące nam nad głową oraz pociągi. Wśród pociągów zobaczyć można prawdziwy wagon, który wiózł Polaków do obozu. To było bardzo smutne. Muzeum mieści się w budynku z 1874 roku i otoczone jest parkiem, na terenie którego mieszczą się dwa wiatraki, browar, kuźnia i młyn wodny. Na terenie muzeum jest aż 16 stałych ekspozycji oraz ekspozycje czasowe. Na koniec można zrobić zakupy w sklepiku z pamiątkami. :) Od czasu mojej obrony nie mieliśmy czasu na wycieczki, dlatego ta była jak odszkodowanie dla Kuby :)

Adres:
Adres Muzeum Techniki:
Deutsches Technikmuseum
Trebbiner Straße 9
10963 Berlin-Kreuzberg

Godziny Otwarcia:
Poniedziałek – zamknięte  
Od wtorku do piątku – od 09.00 do 17.30
W soboty i niedziele – od 10.00 do 18.00
W dni świąteczne – od 10.00 do 18.00

Cennik:
6 euro – normalny
3,5 euro – ulgowy

 



 

 
 

środa, 21 grudnia 2016

Słynne dawne Orzeszki z Masą Kakaową. HIT!

Hejj!!

Lubicie pichcić smakołyki dość niestandardowe, których nie kupicie za nic w sklepie? Jeżeli tak, to ten przepis jest właśnie dla Was. Około 15 lat temu moja Ś.P. Babcia przed świętami powiedziała, że będziemy robić orzeszki. Ale jak to ? Nie da się, a poza tym można je kupić. Myliłam się.
Wyciągnęła dość dziwną mega ciężka maszynę, która wypiekała wyglądające jak prawdziwe łupiny orzecha włoskiego ciasteczka. Łupiny napełniłyśmy pysznym kremem kakaowym i złączyłyśmy. Smak jest nieziemski.

W tym roku kupiłam swoją maszynę, ponieważ zawsze pożyczałam, jeszcze tą bardzo starą. Postawiłam na maszynę elektryczną, typu toster. Wspólnie z Kubusiem upiekliśmy skorupki, zrobiliśmy masę i już się zajadamy. Mam nadzieję, że orzechy wytrzymają do świąt.
Niżej przepis. Takiego smaku nigdzie nie kupicie. :)

Przepis:
Przygotuj na ciasto:
* 3 Szklanki mąki
* 2 Jajka
* 1/2 Szklanki cukru
* 1/4 Łyżeczki sody
* 1/2 Łyżeczki octu
* 1 Kostka masła

Żółtka utrzyj z cukrem, ubij pianę z białek, sodę rozpuść w occie. Wszystkie składniki zmieszaj i zagnieć ciasto. Kawałeczki ciasta wkładaj do maszyny i piecz orzeszki.

Przygotuj na masę:
* 1/2 Kostki masła
* 1/2 Szklanki mleka
* 1 Szklanka cukru
* 2 Łyżki kakao
* 1 Szklanka mleka w proszku

Tłuszcz plus mleko i cukier rozpuść na gorąco, dodaj kakao i mleko w proszku energicznie mieszając, aby nie powstały grudki. Można dodać również bakalie. Napełnił orzeszki, złóż i się delektuj :)


         


 

niedziela, 18 grudnia 2016

Pakowanie Prezentów Diy

Hejj!!

Jak tam przygotowania do świąt? U nas zaczynają być już pełną parą. Prezenty zakupione na czas, na spokojnie wcześniej. Nie lubię kupować byle czego na ostatnią chwilę. W tym roku moi chłopcy i inni znajdą piękne, wymarzone prezenty. Nie zabraknie m.in oryginalnych perfum, wymarzonej zabawki Psiego Patrolu, ubrań i wiele innych rzeczy. :) Zawsze przywiązuję dużą wagę do starannie zapakowanych prezentów. Prezenty pięknie wyglądające pod choinką są częścią tworzenia magii świąt. W tym roku zaś postanowiłam paczki nieco samodzielnie dekorować. Postawiłam głównie na zwykły brązowy papier z dodatkami. Według mnie wyglądają fajnie, nie są może idealne, ale liczy się czas, pomysły i staranność jaką na pakowanie poświęciłam. :) Nie chciałam również wydawać na to dużo pieniędzy, ponieważ jest wiele ładnych dekoracji świątecznych niestety bardzo drogich.

Produkty użyte do pakowania:
* Brązowy papier
* Klej
* Nożyczki
* Taśma, z której własnoręcznie zrobiłam kokardki
* Kokardy gotowe
* Kolorowe druciki
* Papier do pakowania z motywami
* Taśma klejąca