sobota, 18 lutego 2017

Koniec 6 Tygodnia i żołądkowy Kac....

Hejj!!

Pora nadrobić pisany na koniec 6 tygodnia post. :) Także już oficjalnie moja mała fasolka została potwierdzona. Obecnie na początku 6 tygodnia miała zaledwie 4 milimetry. Najcudowniejsze było widzieć na ekranie jak bije serduszko. Najlepiej ciąże u lekarza potwierdzić właśnie w szóstym tygodniu, ponieważ wtedy dopiero dzieciątko może być widać na usg, i co najważniejsze dopiero wtedy możemy zobaczyć, czy bije serduszko. Pierwsze usg jest dopochwowe, takie normalne miałam dopiero w 13 tygodniu.

W pierwszej ciąży dzieciątko wykryte miałam u lekarza już w czwartym tygodniu, lecz za wcześnie było na wykrycie bijącego serduszka. Jesteśmy mega szczęśliwi :) Kuba bardzo chciałby brata, czyli miałabym domową drużynę piłkarską. Zobaczymy :)

                                     

środa, 15 lutego 2017

Kabanosy, Grzane Wino.. Coś ze mną nie tak??

Hejj!!

Coś jest nie tak, coś się ewidentnie ze mną dzieje. Od pewnego czasu, w zasadzie zauważyłam to  dopiero po czasie ciągle wcinam kabanosy. Ha! i to tylko jedne mi podchodzą, wieprzowe. :)
Co do wina, od pewnego czasu strasznie chodzi za mną zapach grzanego wina, ale takiego z imbirem, dużą ilością przypraw korzennych i pomarańczy. Winem grzanym delektowałam się ostatnio w zeszłym roku w Zakopcu. W domu na chodzącą za mną zachciankę pozwoliłam sobie dopiero jak Kuba pojechał do ojca na weekend, ponieważ jestem przeciwniczką picia alkoholu, gdy jest dziecko.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Ciuchy za grosze, czyli co upolowałam na WYPRZEDAŻACH!


Hejj!!

Wyprzedaże ... to ostatnimi tygodniami kusiło nas w internecie, na bilbordach i okiennicach sklepów w galeriach. Wyprzedaże kuszą chyba większość kobiet, ale i również mężczyzn. Mój mąż obkupił się za wszystkie czasy. :) Dziecko i mąż obładowani wyprzedażowymi łupami, a Mama?
Mama również znalazła czas tylko dla siebie i w końcu pogrzebała po kobiecych wieszakach.
Co udało mi się znaleźć i w jakich cenach? Dziecięce kupione perełki znajdziecie TUTAJ

 Na początek Mohito
                                                       Czerwona bluzka Cena 29,90

                                        

                                  Torebka Cena początkowa 99 zł, cena po rabacie 54,99 zł


Biała bluzka cena początkowa 69,99 zł, cena po rabacie 39,99 zł
                                         
                                                 
                                         

                           Beżowa bluzka cena początkowa 59,99 zł, cena po rabacie 29,99 zł



           Czarna bluzka cena początkowa 59,99 zł, cena po rabacie 29,99zł                             Różowy breloczek królik cena początkowa 29,99 zł, cena po rabacie 9,99 zł


                    Bluzka z aplikacjami cena początkowa 69,99 zł, cena po rabacie 39,99 zł
                        Różowa torebka cena początkowa 89,99 zł, cena po rabacie 34,99 zł


                                         
                                         

Drugi sklep to 4F

                    Spodnie narciarskie cena początkowa 399 zł, cena po rabacie 259,90 zł

                                         
                                         
                                         
                                         

Jako trzeci sklep to Stradivarius

Spodnie dresowe moro cena początkowa 99,90, cena po rabacie 29,90 zł

Cekinowy plecak cena początkowa 89,90 zł, cena po rabacie 39,90 zł

                                         
                                         
                                         

Czwartym sklepem był Reserved

                                   Bluza cena początkowa 69,90 zł, cena po rabacie 39,90 zł
                            Beżowy pasek cena początkowa 29,90 zł, cena po rabacie 9,99 zł

                                        
                                        

Piątym sklepem jest Zara

                                                    Zwykła biało - czarna sukienka


                                       

Szósty sklep to Cropp

                 Cieplutkie świąteczne leginsy cena początkowa 99zł, cena po rabacie 18zł!
                        Wakacyjne Shorty cena przed rabatem 59,99 zł, cena po rabacie 15 zł!

                                        
                                        

Ostatni siódmy sklep to New Yorker

Czarne dresy z wstawkami cena przed rabatem 69,95 zł, cena po rabacie 24,99 zł
                  Leginsy ozdobne cena przed rabatem 69,90 zł, cena po rabacie 29,99 zł


                                        
                                        

                                                                     Co jest najlepsze?

niedziela, 12 lutego 2017

Zupa krem z Brokułów w 20 minut!

Hejj!!

Dawno nie było tu żadnego nowego przepisu. Bardzo często w naszym domu gości na obiad zupa krem z brokułów. Jest, można powiedzieć w pewnym sensie smakowitym hitem na naszym stole. :)
Zróbcie w domu i zadowólcie rodzinkę nowym smakiem. Jeżeli nie macie danego dnia żadnego obiadu, bo trzeba było zostać dłużej w pracy,a czasu na zrobienie dania zostało mało to korzystajcie z przepisu :) Zrobienie zupy zajmuje jedynie 20 minut!

Przygotuj:

* 2 brokuły
* 3 łyżki oliwy z oliwek
* czosnek
* około 5 niedużych ziemniaczków
* odrobina tymianku - do smaku. Ja lubię dużo
* sól i pieprz do smaku
* można dodać koperek, chodź my tutaj za nim nie przepadamy
* śmietanka 30% jeżeli lubicie

Sposób przygotowania:
Na początek podsmaż cebulkę w garnku, w którym będzie zupa. Następnie do garnka włóż pokrojone brokuły, ziemniaki i zalej wodą tak, aby składniki były przykryte. Dodaj oliwę, czosnek. Gotuj około 15 minut, do uzyskania miękkości składników. Następnie składniki w garnku zmiksuj blenderem do uzyskania jednolitej masy i dopraw tymiankiem, solą i pieprzem. Dodać można śmietankę, chodź my jej nie dodajemy. Możesz podawać z makaronem, grzankami itd. :)

Smacznego :)
                                         

środa, 8 lutego 2017

Jarmark Bożonarodzeniowy w Berlinie 2016

Hejj!!

Jak wiecie naszym marzeniem było pojawienie się na prawdziwym Berlińskim Jarmarku Bożonarodzeniowym. To marzenie pojawiło się w momencie, gdy byliśmy na jarmarku w Wiedniu i postawiłam sobie cel zwiedzenia tych najpiękniejszych w Europie. Post miał pojawić się chwilę po naszym powrocie. Wtedy jednak wydarzyła się wszystkim znana tragedia.
W tamtym czasie nie mogłam pisać jak fajnie było na jarmarku w obliczu tego co się wydarzyło. Nie zamierzam tutaj namawiać Was na wyjazd tam w tym i następnym roku, ze względu na panującą sytuację.
Jednak chciałabym się z Wami podzielić tym jak było zanim był zamach. Wiem jedno, że przez najbliższe lata kraj ten niestety będziemy omijać.
W Berlinie jarmarków odbywa się dosłownie mnóstwo. My z powodu ograniczenia czasu, ponieważ pojechaliśmy na jeden dzień i to pociągiem wybraliśmy jeden jarmark - ten największy. Czas spędziliśmy na jarmarku przy ALexanderplatz. Spędziliśmy tam dobre kilka godzin. Wspaniała świąteczna muzyka, tłumy ludzi, mnóstwo kramów, które obsługiwali również Polacy. W centrum jarmarku wspaniałe lodowisko oraz niesamowite świąteczne karuzele dla małych i dorosłych. Zapach grzanego wina oraz gorącej czekolady czuć było jeszcze zanim do jarmarku doszliśmy. Na straganach kupić można było wszystko. Od bombek, po obudowę na telefon. To co mi się nie spodobało, to wąskie rozstawienie budek, niestety ciężko było się przepychać, mało straganów świątecznych. W porównaniu do jarmarku w Olsztynie i Wiedniu ten był misz maszem wszystkiego. Udało nam się jednak kupić wspaniałe, ale i drobne pamiątki. Ceny niestety były duże. Pomimo iż trochę nas jarmark rozczarował, to cieszymy się, że marzenie udało się spełnić :)
PS. Bardzo trzeba pilnować dzieci. Naszym  sposobem w razie wypadku, gdy Kubuś by się zgubił (chodź to było mało prawdopodobne, bo pilnowaliśmy go w cztery osoby) było:
- miałam taką samą czapkę jak on, aby w tłumie mógł mnie dojrzeć
- dałam mu stary telefon, w którym wpisałam MAMA IC -to międzynarodowy zapis, do kogo zadzwonić w razie zgubienia.
- ustaliliśmy wspólny punkt spotkań widoczny z daleka.
Na szczęście nikt się nie zgubił :)
PS. Więcej zobaczycie na filmiku na końcu :)
Kuba:
Kurtka Brugi
Buty Martes Sport

Mama:
Kurtka Roxy

   















sobota, 4 lutego 2017

Domowe obowiązki, które może wykonywać FACET !

Hejj.

Elektronika idzie do przodu, co róż jest mnóstwo nowych rzeczy pomagających w życiu i wyręczających nas, np samoodkurzające małe okrągłe odkurzacze. Może za jakiś czas skonstruowany zostanie produkt zasysający kurz z całego domu, czego efektem będzie odstawienie w kąt  środków do czyszczenia mebli, może toalety gdy będą brudne również będą samoczyszczące, a może wynaleziony zostanie sprzątając robot w dobrej cenie dla każdego. Czy dożyjemy tych czasów?
Kto wie!
Ostatnio praca zabierała nam sporo czasu. Jednak, gdy chodzi o czas poświęcony dla rodziny to wszystko inne staje się nie ważne. Jednak obowiązków domowych nigdy się nie przeskoczy i nie zrobią się same i te kurze, czy brudne okna kiedyś trzeba będzie umyć. Nasz dom jak dla trzyosobowej rodziny jest ogromny. Na dole mamy aż 8 pomieszczeń, a co dopiero góra. Jeżeli miałabym sprzątać cały dom sama, niestety ciężko byłoby znaleźć czas na inne dużo fajniejsze rzeczy. :) Dlatego obowiązki w naszym domu są podzielone. Gdy słyszę żalące się kobiety, że ich mężczyźni nic w domy nie zrobią to mnie krew zalewa i przydałaby się obsługa prawna lub po prostu rozmowa. Kobiety tak jak mężczyźni są aktywne zawodowo, dzieci są wspólne, jak i dom. Faceta nie zaboli nic ani nie urazi ego jak zrobi pranie, czy odkurzy pokoje. NO bez przesady! W naszym domu obowiązki są podzielone na naszą trójkę.
Wskoczcie również na Kobiece Porady.pl.  Tam znajdziecie sporo nie tylko porad na tematy Domowe. Znajdziecie tam mnóstwo rozwiązań, podpowiedzi i ciekawostek, które na pewno Was, tak jak i mnie zainteresują. :)

Moje znienawidzone obowiązki:

1. Pranie i prasowanie firanek - niestety nie posiadam jeszcze żelazka z generatorem pary
2. Wypakowywanie zmywarki - NO NIE!
3. Mycie podłóg - to robota Marka
4. Czyszczenie grzejników
5. Mycie żyrandoli

Obowiązki domowe można też lubić :) Jakie są moje ulubione bądź znośne?
1. Wszystkie te, które nie zostały wypisane wyżej
2. Prasowanie - totalnie mnie relaksuje :)
3. Sprzątanie kuchni
4. Odkurzanie :)

Mój mąż w domu robi wszystko z wyjątkiem prasowania. Robi pranie, odkurza, myje podłogi. Jeżeli ja sprzątam kurze czy czyszczę kuchnię on w tym czasie myje łazienkę, czy zmienia pościel. Wspólnie dbamy o nasz wspólny dom. Co do Kuby., Dużo nam pomaga w robieniu porządków. Sam może odkurzyć swój pokój i zmyć podłogę, może również sam wytrzeć kurze i pochować ubranka do szafy. W sprzątaniu kurzy pomagam mu. Dziewczyny bierzcie swoich facetów w obroty, oni na prawdę oprócz pracowania mogą dbać o dom, usypiać dzieci tak jak
WY!
                                 
Źródło: http://facet.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-prace-domowe-wychodza-mezczyznom-na-zdrowie,nId,637249

piątek, 27 stycznia 2017

HSKI - Szkółka Narciarska. Klub PIngwina. Smutek i najlepsze ferie EVER!

Hejj!!

W trakcie ferii zimowych w Zakopanem wstawiałam sporo fotek z naszej zabawy i lekcji snowboardu na stoku. Dostałam kilka wiadomości, w których chcieliście wiedzieć dokładnie co oferuje szkółka i jakie są ceny, jak i moja osobista opinia. Jak wiecie zawsze pisze plusy i minusy, które będą na końcu. Fotki wstawiałam z mega zadowoleniem, a tu nagle tytuł posta smutek. Przeczytajcie wszystko a dowiecie się dlaczego. Kuba mając 4 lata pierwszy raz zrobił swoje ślizgi na stoku nie daleko naszego domu. Złapał zajawe jak ja za pierwszym razem, gdy tylko zapięłam dechę na nogach. Po tym jak widziałam zajaranie się jazdą na desce mojego smyka postanowiłam znaleźć mu profesjonalną szkołę, która nauczy go na razie podstaw. W trakcie Kuba nazbierał pieniążki i kupił swój sprzęt zanim jeszcze zarezerwowałam nocleg :) Wybrałam szkołę narciarską HSKI mieszczącą się w Zakopanem na stoku Harenda. O szkole słyszałam dość dużo z telewizji, ale około 8-10 lat temu sama brałam tam swoje pierwsze lekcje na desce. Kuba od kilku miesięcy skreślał dni do szkolenia, nie mogąc doczekać się wyjazdu. W szkole możecie skorzystać z lekcji indywidualnych również dla dorosłych, bądź oddać dzieci pod opiekę profesjonalnych instruktorów, a raczej Wujków i Ciotek oraz Pingwina. :) Z racji iż na snowboard nie uzbierała się grupa takich brzdąców jak Kuba wykupiliśmy mu pakiet 10 godzin podzielony na 5 dni, czyli dwie godzinki jazdy na desce z instruktorem. Mogliśmy również korzystać z atrakcji Klubu Pingwina. W trakcie jazdy z dziećmi jeździł Pingwin i rozdawał ze swojej magicznej torby mnóstwo cukierasków. :) Myślicie, że wszystko kończyło się po 2 godzinach jazdy? NIe!!!!!!! Po skończonym treningu dzieci wraz z instruktorami, a w naszym wypadku nasz Pan odwoził Kubę do innych dzieci do Pingwinowa, czyli Klubu Pingwina w wyznaczonym miejscu obok stoku. Tam dzieci mają mnóstwo atrakcji. Rodzice tak jak my mogą im w tym czasie towarzyszyć lub jeździć sobie na stoku i odebrać po skończonych zabawach.
Atrakcje jakie są przez 5 dni po szkoleniu to m.in:
- Skutery śnieżne, które mogą prowadzić dzieci
- Skutery śnieżne przewożące dzieci w mini wagonikach
- Rozgrzewająca Zumba z Pingwinem
- Karuzela Pontonowa
- Zjazdy Pontonowe na śniegu
- HIT! Zaprzęgi piesków!!!
Pierwszego dnia jest niesamowite rozpoczęcie, a ostatniego mega impreza wieczorową porą. Ognisko z kiełbaskami dla dzieci, lasery, muzyka, kolorowe światła, tańczący instruktorzy i Pingwin! Wspaniała dyskoteka dla rodziców z dziećmi. Każde dziecko otrzymuje certyfikat, medal uczestnictwa, zaś w sobotę odbywają się zawody, na których rodzice dopingują niekiedy lepiej jak na skokach narciarskich. :) Wtedy już są puchary.

Jeżeli chcesz, aby Twoje dziecko

* zaczęło przygodę na nartach lub desce od najmłodszych lat
* było pod opieką najlepszych instruktorów
* miało najlepszy program szkoleniowy
* niesamowite atrakcje
* najlepiej spędzony czas to nie czekaj, tak jak my zapisz swoje dziecko na kurs zimowy już w wakacje.
Plusów jest mnóstwo, zaś minusów serio brak!

WRÓCILIŚMY Z PUCHAREM, MEDALEM I DYPLOMEM !! :)

No dobra,a o co kaman z tym smutkiem?. Smutek i płacz Kuby, że chce jeszcze jeździć, że klub Pingwina się skończył. Żal było odjeżdżać widząc jakie postępy, których się nie spodziewałam zrobił mój mały snowboardzista. Wiem jedno 5 dni to za mało! Hski - za rok będziecie mieli nas na głowie 2 tygodnie! Nie liczyłam, że Kuba nauczy się sam zjeżdżać i korzystać z wyciągu samodzielnie. Jednak się mile zaskoczyłam. :)
Nie żałuje ani złotówki zostawionej w tej szkółce. Lekcje wraz z wjazdami orczykiem dla Kuby kosztowało około 900 zł, ale WARTO!

Może warto pomyśleć o Klubie Pingwina dla dorosłych? Nie jeden rodzic chciałby skorzystać z atrakcji :)

Obejrzyjcie zdjęcia, filmiki na YT i chwytajcie za telefony rezerwując swoim dzieciom najlepsze ferie EVER!